I: spójnik przyłączający zdanie o treści niezgodnej z tym, co można wnioskować na podstawie zdania poprzedzającego;
II: partykuła komunikująca, iż to, o czym mowa w zdaniu, jest niezgodne z przewidywaniami mówiącego.

wtorek, 11 października 2011

Bracie, gdzie jesteś?, J. Coen

Jeden z ulubionych filmów jednego z moich braci, i z tego powodu - jedna z najlepiej przeze mnie znanych ścieżek dźwiękowych filmów, których sama nie widziałam. Trudno nie znać, jeśli ktoś mieszkający za ścianą słuchał tego tak wiele razy. Ale nie narzekam. Soundtrack daje radę. I pieśni bractw religijnych (przede wszystkim ta), i przeboje Braci z Mokradeł - zwłaszcza nieco już oklepane I Am A Man Of Constant Sorrow. Ale jakoś tak trochę przykro, że to jednak nie oni śpiewali. Tzn., jeden tak, dwóch zdubbingowano. Zawsze w takich sytuacjach czuję się oszukana.
Motyw oszukania jest obecny w filmie nie tylko w ten sposób. Oglądaliśmy go dzień przed wyborami, i naprawdę spisał się w roli demaskatora zachowań polityków w trakcie kampanii. Prześmiewczy wątek polityczny zrealizowany został w sposób mistrzowski.
Natomiast główna historia, też związana z oszukiwaniem, aż tak mnie nie zachwyca. Jest, jak to u braci Coen, nieco powalona. Nie do końca łapię to całe powoływanie się na Odyseję Homera. Zwłaszcza epizod z syrenami wydawał mi się wciśnięty na siłę.
Jeszcze kilka słów o aspekcie humorystycznym Bracie, gdzie jesteś?. Film bardzo mnie ubawił, i sytuacyjnie, i językowo, i typowo slapstickowo. Może poza fragmentami, w których powtarzane były po kilkakroć (kilkunastokroć?) te same pomysły. Poprawianie fryzury przez George'a Clooneya owszem, jest zabawne, ale robi się nużące, jeśli pojawia się dosłownie co chwila, w każdym możliwym momencie. Jak ktoś, kto ciągle powtarza te same, wypróbowane żarty. Czasami mniej znaczy lepiej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz